Blog z podróży - Bośnia i Hercegowina
Bośnia i Hercegowina to kraj bardzo przyjazny cyklistom. Malownicze góry, kaniony, czyste rzeki wręcz zapraszają do kąpieli. Ludzie tez są tutaj sympatyczni chociaż dość bojaźliwi.

Można tutaj jeszcze poczuć klimaty wojenne: na ścianach budynków widać ślady po pociskach, widzieliśmy dużo grobów i pomników poświeconych ofiarom ostatniej wojny z lat 1992-1995, przejeżdżaliśmy przez zaminowane tereny, spotkaliśmy konwój wojskowy wracający z misji stabilizacyjnej z Kosova. Mimo ze Bośnia to kraj dużych rozmiarów, posiada zaledwie kilkanaście km linii brzegowej. Utworzył sie w tym rejonie tylko jeden nadmorski ośrodek turystyczny - Neum.
Sarajewo to miasto położone w górach z zabytkowym starym miastem i siecią wąskich uliczek. Zrobiliśmy sobie w stolicy dłuższą przerwę, zwiedzając meczet, i komercyjną część miasta gdzie spotkaliśmy wielu turystów - również z Polski. Z Sarajewa przemieszczaliśmy sie główną magistrala kierując sie na północ, przejeżdżając przez miasta takie jak Tuzla, Osjek. Wczoraj wjechaliśmy przez Serbie na teren Węgier. Jedną noga jesteśmy juz w Polsce i dziś zwiedzimy Budapeszt i obierzemy kierunek na Zwolen i Bańską Bystrzyce. Granice słowacko - polską przekroczymy w Chochołowie. Szacujemy ze do domu zawitamy w niedziele wieczorem. Ostatnia relacja z krótkim podsumowaniem wyprawy ukaże sie niebawem - już po powrocie z naszej odsieczy tureckiej :DDDD
- Blog z podróży - Już w domu!
- Blog z podróży - Bośnia i Hercegowina
- Blog z podróży IX: Bośnia i Hercegowina
- Blog z podróży cz. VIII - Czarnogóra
- Albania, czyli blog z podróży cz. VII (FOTO)
- Blog z podróży cz. VI (FOTO)
- Czas powrotu, czyli blog z podróży cz. V
- Na greckiej ziemi. Blog z podróży cz. IV
- Stambuł. Blog z podróży cz. III
- Już w Rumunii!!! – blog z podróży cz.II








