Sobota, Maj 19, 2012
   
Tekst

wyszukaj w portalu

Reklama
Reklama

Blog z podróży IX: Bośnia i Hercegowina

Kilka dni przerwy minęły od ostatniej korespondencji rowerzystów – podróżników z Radziszowa. Okazało się, że nasi bohaterowie mieli problemy zdrowotne, a Ania nawet została podłączona do kroplówki…

blog_naglowek

Minęło parę dni, a my nie przesunęliśmy się daleko. Opuściliśmy zaledwie granice Chorwacji.  Choróbsko, które złapaliśmy w Czarnogórze nie dało za wygraną i męczyło nas aż do wczoraj. Ja z Konradem musieliśmy wypić chyba jakąś skażoną wodę i zatruliśmy się na tyle poważnie, że żadne leki na nas nie działały, a ja zostałam nawet podłączona do kroplówki żeby uzupełnić stracone elektrolity.
Na szczęście znaleźliśmy plażę, na której spędziliśmy 2 dni, gdzie spokojnie mogliśmy leżeć i odzyskiwać siły. Spotkaliśmy także życzliwych Polaków z Opola, którzy starali się nam jakoś pomóc (oferując podwiezienie; dali nam też swoje leki).
Dziś chyba mogę już powiedzieć, że zła passa minęła i mam nadzieję, że nic nie zakłóci już spokojnego powrotu do domu. Ja się leczyłam środkami tradycyjnymi (odpowiednia dieta, czyli ryż z gotowaną marchwią, chleb, gorzka herbata + spokojny tryb życia). Konrad leczył się bardziej ekstremalnie (jadł to na co miał ochotę i kupił sobie nawet piersiówkę i pieprz żeby zabić tym zarazki). Oba sposoby przyniosły skutek, z tym, że Konrad chyba szybciej stanął na nogi.

Mimo uciążliwych dolegliwości przejechaliśmy się uliczkami Dubrownika  (główny ośrodek Dalmacji – urocze miasto-twierdza), odwiedziliśmy kilka chorwackich kurortów i plaż. Dziś przekroczyliśmy granice z Bośnią i Hercegowiną. Dziś zatrzymaliśmy się w Medżugorie – celu wielu pielgrzymów.  Zostaniemy tutaj na noc, gdyż podobnie jak w Fatimie wokół Sanktuarium w Medżugorie są pola campingowe dla pielgrzymów, gdzie można rozbić namiot, oczywiście za free ;-). Zdążyliśmy  na mszę prowadzoną w kilku językach – również po polsku.

Jutro wyjeżdżamy bardzo wcześnie (przed 5) żeby jak najdłużej jechać bez słońca. Zwiedzimy stare miasto i zabytkowy most w mieście Mostar i pojedziemy w kierunku stolicy – Sarajewa. Nie przewidujemy już żadnych dwudniowych postojów – chyba, że z konieczności, jak ostatnio.

                           

Tekst i zdjęcia: Ania Jamrozik

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Partnerzy

Centrum Kultury i Sportu w Skawinie gazeta skawinska